Kolejne weekendowe emocje

Za nami kolejny, obfity w meczowe emocje, weekend. Znów dużo się działo. Najpierw w sobotę nasi juniorzy grali sparing z Lechią 06 Mysłowice i wygrali. Warto nadmienić, że testowali w tym meczu debiutującego nowego bramkarza, co jest dobrą informacją, bo od pewnego czasu na tej pozycji właśnie bywały problemy z dostępnością zawodnika do gry.

Po południu zaś w turnieju halowym brał udział nasz młodszy zespół i tu także dzieciaki wykazały się energią i pasją, których pokłady wydają się niewyczerpane. Dla nich każdy mecz, nie ważne czy na boisku czy hali, czy ligowy, turniejowy czy sparing, jest jak mecz Ligi Mistrzów, tak mocno go przeżywają, angażują się i czerpią z niego radość gry.

Czytaj dalej „Kolejne weekendowe emocje”

Praca treningowa nieustannie trwa

Ostatnio być może nie pojawia się tu zbyt wiele postów odnośnie naszego klubowego życia, ale mogę zapewnić, że praca treningowa w klubie nieustannie trwa. Zarówno nasi piłkarze, piłkarki jak i bramkarze, intensywnie pracują nad tym, by jak najlepiej się rozwijać i przygotować do sprawdzianów jakimi będą rozgrywki ligowe. Wczoraj, dla przykładu, mocno trenowały nasze dzieciaki z kategorii „żaka” a potem i „orliki”. Poza nimi oczywiście osobne zajęcia mieli również bramkarze (widoczni na zdjęciu Michał i Krzyś a także Dominik, który jednak nie zdążył załapać się na fotkę). Pozostając przy tych ostatnich (bramkarzach – przyp.red.) trzeba nadmienić, że ich pozycja w piłce jest najtrudniejszą na boisku i wymaga od nich znacznie więcej pracy, intensywności, powtarzalności, koncentracji i szybkiego myślenia. Proces rozwijania ich jest więc szczególny a jeszcze do tego wymaga odpowiedniego charakteru i psychiki. Bramkarz narażony jest na dużą ilość błędów i fakt, że zawsze w końcu puści jakąś bramkę. Musi być tego świadom, musi być silny, wytrwały i umieć z tym żyć, grając i trenując dalej, nie tracąc do tego pasji i zapału. Każdy z nich musi się szczególnie przykładać i pracować regularnie, by jednak poprzez treningi, rozwój świadomości piłkarskiej, zdobywania wiedzy i doświadczenia, stawać się solidnym, minimalizując własne błędy do minimum a maksymalizując podejmowanie właściwych i skutecznych działań. Wierzymy, że nasi bramkarze będą się rozwijać i stawać coraz lepsi, budząc podziw i zainteresowanie nimi innych, że będą nam zazdrościć tak dobrych postaci a Ci pomogą swoim drużynom ponosić jak najmniej porażek w starciu z rywalami w teorii lepszymi i silniejszymi. Mamy już w klubie świetnie rozwijającego się Adama wśród zawodników r.2008, mamy nadzieję, że  jego młodsi koledzy pokażą namiastkę swojego potencjału i będą z czasem mogli go poziomem swojej gry uwolnić. Oby. Wierzymy 🙂

Kolejne turniejowe emocje

Wczoraj na turnieju dzielnie prezentowali się nasi piłkarze rocznika 2012 a dziś swoją szansę na grę miały dwa inne nasze zespoły. Najpierw, na turnieju w Żorach, zaprezentował nam się zespół rocznika 2015 a później w turnieju w Jaworznie zaprezentowali się nasi zawodnicy ze starszego rocznika – 2008. I choć nie o wyniki w tych wszystkich towarzyskich sparingach i turniejach chodzi a bardziej o rozwijanie się, zbieranie doświadczenia i pogłębianie pasji do piłki, to jednak warto pochwalić się tym, że rocznik 2015 sprawił nam miłą niespodziankę i wygrał turniej, mając na końcu co prawda tyle samo punktów w dorobku co gospodarze – „Akademia Żory”, ale w bilansie bramkowym nasza drużyna była lepsza o jedną bramkę. Warto, więc grać „do przodu” i szukać bramek, nawet jeśli się prowadzi, bo takie detale mogą w końcowym rozrachunku wpływać na losy turniejowej tabeli, tak jak miało to miejsce dzisiaj.

Wszyscy zagrali z pasją i poświęceniem i za to należą się brawa. Podziękowania dla osób, które prowadziły dla nas foto relacje, bo bez Was, sam opis nie oddawałby w pełni tej szczypty emocji jakie sprawiły nam dziś znów dzieciaki w grze.

Tym sposobem zakończył się dla nas kolejny weekend albo nawet i kolejny tydzień pełen wielu meczy i turniejów, co tylko pokazuje jak wiele dzieje się u nas poza treningową rutyną. Klub cały czas dokłada starań, by zapewnić naszym drużynom jak najwięcej grania, dając sposobność naszym piłkarzom i piłkarkom, bo i jest ich przecież kilka w klubie, zdobywać doświadczenie, sprawdzać się z niecodziennymi rywalami i odwiedzać różne miasta reprezentując godnie nasze rodzime Katowice. A to jeszcze nie koniec sparingów i turniei nim wróci liga 🙂

Międzynarodowe doświadczenia

Kolejny weekend i kolejne sportowe emocje a przecież nie tylko w weekend mieliśmy dawkę fajnych meczy. Ale wszystko po kolei… Najpierw nasi juniorzy grali w tygodniu swoje sparingi. W środę na wyjeździe a w piątek „u siebie”. A później, nim ponownie zagrali juniorzy na boisku Hetmana, na wielki halowy turniej międzynarodowy pojechali nasi piłkarze rocznika 2012. I to była największa atrakcja, cenne doświadczenie i niezwykłe przeżycie sportowe tego tygodnia. Nasi reprezentanci 1.FC znaleźli się w gronie bardzo silnych drużyn – gospodarzy Rekordu Bielsko-Biała, drużyny niemieckiej Osnabruck, APNu SMS Tychy i Zagłębia Sosnowiec. Trzeba więc uczciwie przyznać, że mieli silnych rywali, ale jak to zawodnicy 1.FC, nie okazali strachu i podjęli ambitną walkę z pasją i wiarą w siebie. Co warte podkreślenia – w międzynarodowym starciu z niemiecką drużyną to właśnie nasze „Efce” okazało się lepsze 🙂 Wszyscy spisali się znakomicie. Turniej był świetnie zorganizowany. Dziękujemy za foto relację z turnieju „asystentowi trenera” Panu Tomkowi. Dziękujemy również organizatorom za zaproszenie a naszym rywalom za cenne doświadczenia i naukę wyciągniętą ze sportowej rywalizacji.